logo_galeria_sd











Jacek Lipowczan

malarstwo

2 - 31 grudnia  2011 r.
wernisaż 2 grudnia (piątek), godz.18.00


Galeria SD Wilanów
Warszawa-Wilanów, ul. St. Kostki Potockiego 22
Kontakt: wilanow@galeriasd.pl

Jacek Lipowczan - biografia
Jacek Lipowczan

painting

2nd - 31st December, 2011
vernissage 2nd of December at 6 p.m.


Galeria SD Wilanów
Warszawa-Wilanów, ul. St. Kostki Potockiego 22
Prace prezentowane na wystawie:


  

Polonia
cycle European Madonnas,
2011
olej, deska
80 x 60 cm


        
Funny Bus
2009
olej, deska
62 x 71 cm
Everything Can Happen Tonight
2010
olej, deska
78,5 x 105,5 cm
Interrupted Snooze
2011
olej, deska
78,5 x 105,5 cm

           
Incredible Journey
- Dante cycle, 2009
olej, deska
65 x 50 cm
Welcome at the Purgatory
- Dante cycle, 2009
olej, deska
71 x 62 cm
Journey to No-Land,
2007
olej, deska
65 x 50cm
Big Brother is Watching You
2010
olej, deska
65 x 50 cm

           
Bavarian Idyll or Seven Deadly Sins,
2011
olej, deska
60 x 80 cm
Checkpoint Westbahnhof,
2011
olej, deska
60 x 80 cm
Hijacking of Gulliver,
2007
olej, deska
50 x 65 cm
Noah's Ark or Awakening of Gulliver
2011
olej, deska
60 x 80 cm

           
On the Patrol,
2010
olej, deska
95 x 75 cm
Pandorra Box,
2010
olej, deska
80 x 60 cm
Riders of Apocalipse,
2011
olej, deska
60 x 80 cm
It's a Showtime,
2005
olej, deska
65 x 50 cm


Ironista, niepokorny i zaskakujący

Tekst - Andrzej Haegenbarth

Jacek Lipowczan po rozgłosie związa­nym z prezentacją jego pracy Ostatnia wie­czerza na tegorocznym Salonie Jesiennym w Paryżu, słabo znającym jego twórczość, może wydawać się satyrycznym komenta­torem wydarzeń społeczno-politycznych. To mylne wrażenie. Artysta bowiem jest wizjonerem, który po swo­jemu i przez przekorę tyl­ko niekiedy odnosi się do nurtujących go problemów europejskich. Takie oleje jak: Opłata za Polskę - Wi­taj Europo czy Siemasz Bryta­nio! to zaled­wie strumyk w szerokim nurcie jego twórczości.

Głównym tematem jego intrygujące­go i zaskakującego malarstwa jest czas. Aż dziwne, że nikt dotąd tego nie zauważył! Moim zdaniem artysta ma obsesje cza­su, jego upływu, nieodwracalności i nie­uchwytności. Stara się zobrazować co się dzieje, gdy czas śpi, gdy bohaterowie są zmęczeni, gdy zawiadujący czasem śni, a także jak funkcjonuje czas pamięci? Chce również zatrzymać upływ czasu obrazując hasło Czas stop – niech gra muzyka! Próby wyrażenia istoty czasu są tyleż zajmujące co paradoksalne. Czasu bowiem jak wia­domo nie możemy ani schwytać ani zatrzy­mać. Nie jest on dostrzegalny przez nasze zmysły jako zjawisko, chociaż człowiek ze wszystkich istot ma najwyraźniejszą świa­domość przemijania. Takie i inne refleksje związane z naturą czasu – od starożytno­ści problemem filozofów – budzą ludyczne prace Lipowczana.

Kolejnym istotnym zagadnieniem twór­czości artysty jawiącym się w wielu jego pracach jest podróż. Stąd zapewne posta­ci w drodze, statki na morzu i w powietrzu. Myślę, że ukazywane przez malarza podró­że również i te Z cyklu Dante symbolizują życie ludzkie wraz z jego przejawami. U Li­powczana podróż łączy się z grą, z czasem i losem.

Pierwszy kontakt z twórczością tego ar­tysty, określaną jako realizm surrealistyczno-fantastyczny, nie zapowiada poważnej problematyki. Raczej grę luźnych skoja­rzeń i zabawę. W na ogół komicznych ob­razach artysty realizm scen pochodzących z obserwacji zewnętrznego świata zostaje scalony z elementami zaczerpniętymi z hi­storii sztuki, poetyki rysunku satyrycznego, ilustracji, filmu animowanego, a nawet de­koracji teatralnej.

Jego prace zawierające, jak gdyby, re­kwizyty sceniczne mają bowiem wiele z efektownego spektaklu. Pomimo fanta­stycznej scenerii i elementów pochodzą­cych ze świata wewnętrznego artysty – przeżyć, marzeń, snów i podświadomości nie lekceważy on reguł spójności i kompo­zycji. Dba o to, aby obraz był układem za­mkniętym, poddanym z góry założonym rygorom formalno-znaczeniowym. Akcen­tuje warstwę przedmiotową, ukazującą wy­brany temat, ale nie traci z pola widzenia warstwy konotacyjnej, ponieważ chce być zrozumiany, chce skomunikować się z od­biorcą. Świadczy o tym dobór rekwizytów i tematów, czytelnych dla europejskich wi­dzów oraz tzw. sygnały ważności, jakimi m.in. są tytuły obrazów ukierunkowujące ich interpretacje. Czy w ogóle te prace pod­dają się „rozbrojeniu” semantycznemu? Nie­które takie jak np. Bogini wznosząca czy La­tający cyrk nie, bo powstały, jak mniemam, w innym celu, jako wizja – jak by powie­dział Jan Lebenstein – do pożarcia przez oczy. Inne można próbować usensowić wy­korzystując takie obrazy-klucze jak: błazen, bardzo ważna postać; szachownica; statek; karty do gry; czy symbolikę liczb – siedem, pięć, jeden. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę znaczenie innych ulubionych rekwi­zytów artysty. Niemniej do szcze­gółowego usensowienia obrazów Lipowczana nie wystarczy ogól­na wiedza i znajomość symboliki przypisywanej znakom występują­cych w jego kompozycjach, trzeba jeszcze, a może przede wszystkim uruchomić wyobraźnię.

Dlaczego piszę o wizjonerskim charakterze twórczości bohatera niniejszego tekstu, nawet w odnie­sieniu do jego najbardziej znanej i łatwej do zinterpretowania pra­cy jaką jest Ostatnia wieczerza? Po­nieważ - o czym nie wszyscy wie­dzą – powstała ona dwa miesiące przed katastrofą smoleńską, a nie po niej. „Ten obrazek – pisze w liście do mnie Lipow­czan – namalowałem w lutym 2010 a w marcu był zakwalifiko­wany na …majową wystawę do „Pall Mall Galleries”, do Londynu. Zaraz po wystawie w maju został sprzedany. I teraz nowy właściciel wypożyczył mi go na Salon Jesien­ny w Paryżu, ponieważ wybrano go na tę ekspozycję”.

Malarz w swoich przedsta­wieniach scala przeciwstawne realności zarówno świata ze­wnętrznego, świata kultury, jak i wewnętrznego reprezentowa­nego przez przeżycia, marzenia i sny. I co istotne, adaptuje po­etykę gatunków kojarzących się ze sztuką popularną (rysunek satyryczny, ilustrację komputerową, film animowany) do własnych potrzeb, a tym samym pod­porządkowuje system wartości kultury po­pularnej kulturze „wysokiej”.



Wszystkie obiekty  prezentowane na wystawie można zakupić w SD Wilanów.



wykonanie SD, grudzień 2011